/ Kwiecień 4, 2018/ Blog, FINANSE

Raport miesiąca

Przedstawiamy Wam zestawienie naszych miesięcznych wydatków. Jak wiecie z poprzedniego wpisu, podjęliśmy wyzwanie zbierania paragonów przy każdych zakupach. Chcemy sprawdzić jakie są koszty utrzymania 3 osobowej rodziny. Raport w tym miesiącu oznaczyłam roboczo „marzec”, choć paragony zbieraliśmy od 19 lutego do 19 marca. Kolejne zestawienie, kwietniowe, będzie już od pierwszego do ostatniego dnia kwietnia. Zebrane w poniższych tabelach wydatki są wydatkami 3-osobowej rodziny, mieszkającej w dużym mieście (jest to warte podkreślenia, jeżeli ktoś z mniejszego miasta chciałby porównać swoje wydatki do naszych). Spisałam wszystkie paragony, które UDAŁO nam się zachować. Zakładamy, że kilka-kilkanaście gdzieś przepadło, a tym samym zaniżyło nasze koszty utrzymania.

Wydatki ogółem

Poniżej przedstawiamy wszystkie nasze wydatki z podziałem na kategorie. Jak widzicie prawie połowa wydawanych przez nas pieniędzy idzie na opłatę rachunków. Spora część funduszy przeznaczana jest na jedzenie, co nikogo pewnie nie zdziwi. Jak pewnie zauważycie, dużo kosztuje nas kategoria „paliwo”. Umieściłam w niej nie tylko kwoty z paragonów ze stacji benzynowej, ale także opłaty uiszczane na bramkach autostrady. Ponieważ cała nasza rodzina mieszka ponad 300km od nas, łatwiej jest, aby nasza trójka jechała do nich, niż oni do nas (ponad 20 osób ;)). Pod hasłem „dodatkowe” kryją się wszelkie wydatki nadprogramowe, takie jak  np. imprezy okolicznościowe – w tym miesiącu organizacja urodzin syna. Do 18. marca zdążyliśmy zrobić tylko część zakupów urodzinowych, więc suma za „dodatkowe” nie jest powalająca. Reszta kosztów organizacji urodzin przypadła na koniec marca, czyli nie zostanie zarejestrowana w naszych zestawieniach. Może to nawet lepiej dla naszych nerwów, żebyśmy tego nie podsumowali ;-). Pozostałe kategorie chyba nie wymagają tłumaczenia. Oceńcie sami.

Ile kosztuje życie rodziny z dzieckiem?

W poniższej liście jak na dłoni widzicie wydatki co do złotówki. Warto podkreślić, że „Jedzenie dziecko” to jedynie koszt mleka, słoiczków, owocowych saszetek czy herbatników i innych łakoci przeznaczonych stricte dla dzieci. Oprócz tego Młody wcina równo z nami obiady, pieczywo czy owoce i jogurty. Wszystko to, co nie jest kupowane w sklepie na dziale dla dzieciaków, jest wliczone po prostu w  „Jedzenie”. „Kosmetyki dziecko” to zakup płynu do kąpieli, kremu, szamponu, chusteczek nawilżanych. O dziwo, w tym miesiącu nie kupowaliśmy pieluch (bo mieliśmy spory zapas z poprzedniego miesiąca). I o ile szampon i płyn do kąpieli wystarczą nam na najbliższe 2-3 miesiące, to pewnie w kwietniu dojdzie spory koszt pieluch jednorazowych (zapasy z lutego się skończyły ;( ). „Chemia gospodarcza” wypadła na szczęście słabo w tym miesiącu, ale na najbliższy okres szykuje się już kilka zakupów środków chemicznych, które aktualnie są na wyczerpaniu. Ku naszemu zdziwieniu „Artykuły do domu” uplasowały się dość wysoko. Są to różnego rodzaju fajanse typu: kubek czy doniczka, ale także podkładki pod talerz, a nawet „jednorazowe” foliowe torby na zakupy. W koszt tej kategorii wliczony jest też zakup streczu do owijania gratów, które trafiły do piwnicy czy kilku drobnych narzędzi męża. Dlaczego podkreśliłam tu ten strecz? Bo to niby nic, koszt około 40 złotych, ale zapłacić trzeba. Użyty raz czy dwa, rolka lezy w szafie, a jednak podniósł nieco miesięczne wydatki. I takich rzeczy, które kupić trzeba, a ich nie widać, jest bardzo wiele. I to właśnie takie małe, niecodzienne wydatki podnoszą wydatki każdego miesiąca.

Wydatki konieczne i zbytki

Podział kosztów życia na te konieczne oraz te, których mogliśmy sobie odmówić to mały rachunek sumienia. Dopiero po sporządzeniu takiego podziału widać ile pieniędzy moglibyśmy zaoszczędzić, gdybyśmy odmawiali sobie małych przyjemności. Z jednej strony trochę żal, że tyle pieniędzy „przetrwoniliśmy”, ale z drugiej nie samym chlebem i wodą człowiek żyje ;-). Do kategorii „Potrzebne” zaliczyłam jedzenie, leki, paliwo, kosmetyki, chemia. A „zbytki” jak to zbytki, do nich zaliczyły się wszelkie „zachcianki” czyli słodycze, chipsy, przekąski, zamawianie jedzenia do domu. Ponadto do zbytków zaliczyłam alkohol, wyjścia, a nawet prasę i książki (no nie oszukujmy się, da się bez tego żyć).

 

Koszt życia rodziny z jednym dzieckiem

Ostatnie zestawienie kosztów przedstawia podział na koszty utrzymania dwojga dorosłych i jednego dziecka. Chyba zbędny jest komentarz co wliczyłam w „dorosłe” kategorie, a co w „dziecięce. Podział jest raczej oczywisty. Bez zmian pozostaje komentarz z drugiego akapitu do kategorii „Jedzenie dziecko”. Z przymrużeniem oka dodam, że gdybyśmy otrzymywali dofinansowanie 500+ to prawie zmieścilibyśmy się w kwocie 500 złotych na dziecko ;-).

Plany na kolejny miesiąc

Jak wspominałam wcześniej, paragony za kwiecień będziemy zbierać od 1 do 30 kwietnia. Postanowiliśmy ograniczyć wyjścia do dwóch w miesiącu, aby ograniczyć wydatki. Wstrzymujemy się także z zakupem wszelkiego fajansu. Póki co, nie potrzebujemy już nowych gratów w starym mieszkaniu, będziemy kupować dopiero do nowego. Na ten miesiąc szykuje się trochę wydatków związanych z zakupem narzędzi, które są potrzebne do wykańczania mieszkania. Jedyne, co napawa nas nadzieją, to fakt, że z urodzin synka zostało sporo jedzenia, które mamy w zamrażalniku ;-). Zaoszczędzimy na obiadach. Ambitny plan męża to w kwietniu wydać około 400 zł mniej niż w marcu. Uda się? Jak myślicie?

Jak wyglądają finanse w Waszych domach? Wydajecie mniej czy więcej od nas? Dajcie znać!

Spodobał Ci się post?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*