/ Czerwiec 2, 2018/ Blog, FINANSE, Freestyle - Lifestyle

Maj nas pokonał – nasze wydatki były dużo za duże

Nie ma się co czarować, maj nas znokautował w kwestii wydatków. Już kwiecień wydawał nam się bardzo rozrzutny (wydaliśmy o około 400 zł więcej na życie niż w marcu), ale przy maju kwiecień to mały pikuś ;-). W maju nasze wydatki (nie liczę w tym kosztów wykończenia mieszkania) były wyższe o około 1700 zł niż w marcu i 1300 zł wyższe niż w kwietniu. Auć ;-(. I choć są kategorie, na które wydaliśmy mniej pieniędzy, niż w poprzednich miesiącach to kilka okoliczności złożyło się na znaczne przekroczenie normy finansowej. Co w tym miesiącu wciągnęło dużo za dużo kasy dowiecie się dalej. Choć nie ukrywamy, były to pieniądze wydane na rzeczy raczej przyjemne ;-). W dalszej części tekstu, pokazujemy nasze wydatki.

Dodatkowe okoliczności, które podbiły nasze wydatki

Zanim pokażę Wam wydatki ogółem, to zacznę od usprawiedliwienia. Mieliśmy w maju 3 komunie święte w rodzinie oraz 3 urodziny, w tym jednego chrześniaka. Więc sami już wiecie gdzie podziały się pieniądze. Ponadto w maju wykańczanie naszego mieszkania nabrało większego tempa, a co za tym idzie zakupy w sklepach budowlanych iii…paliwo pochłonęły znaczną część wydatków miesięcznych. Paliwo w tym miesiącu kosztowało nas ponad 500zł! Dobra, wrzucam tabelkę oraz wykres, zobaczycie sami.

Teraz odniosę się pokrótce do wydatków, zawartych w tabelce. Jedzenie „nasze” nieco ponad normę. Może dlatego, że gościliśmy przez kilka dni przyjaciół oraz raz organizowaliśmy obiad dla najbliższej rodziny, która wpadła do nas przelotem. Podobnie z alkoholem. Wizyta przyjaciół, majówka…sami rozumiecie, zimne piwko czy cydr idealnie skomponowały się z kiełbaską z grilla. A skoro jesteśmy przy grillu do w kategorii „Rzeczy do domu” znalazł się grill, który mam nadzieję, posłuży nam jeszcze przez kilka sezonów.

Wrażenie robi 559zł na paliwo! No nie da się ukryć, że mąż trochę w tym miesiącu narobił kilometrów z Obi czy Liroya na budowę i z powrotem. A potem jeszcze do domu, przespać się i znowu rano do pracy. Do Liroya, na budowę. Do domu, do pracy… W tym miesiącu był też jeden większy wyjazd w rodzinne strony, za czym idzie oprócz paliwa także opłata autostrady. Ubrania nasze, a właściwie moje 😉 to jednorazowy wybryk po kilku miesiącach posuchy zakupowej. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, no chyba tylko to, że chciałam przywozicie wyglądać podczas rodzinnych uroczystości. Niech będzie mi wybaczone.

Wydatki na dziecko

Jak pewnie zauważycie (lub też nie) jedzenie dla naszego synka w tym miesiącu nie wypadło źle. Dobrze w sumie też nie. Po prostu w normie, a to już połowa sukcesu ;-). Za to zakup sporego zapasu pieluszek zawyżył koszt kosmetyków dla dziecka. Ciuchy Młodego też trochę nam podskoczyły, ale to ze względu na szybki wzrost małego człowieka oraz zmianę sezonu. Kto jak kto, ale Niunio musi wyglądać modnie…no i wygodnie ;-). Książki/zabawki też nieco wyżej niż dotychczas, ale przecież Dzień Dziecka!

P.S. Dmuchany basenik na balkon był strzałem w dziesiątkę! :).

 Ile wydajemy na niepotrzebne rzeczy?

Okazuje się, że na zbytki nie poszło aż tak wiele. Ponad stówkę zaoszczędziliśmy na kupowaniu niepotrzebnych do życia rzeczy (w porównaniu do poprzedniego miesiąca). Chociaż nie wiem czy w ogóle możemy mówić tutaj o oszczędności? Najlepiej gdyby kategoria „zbytki” wyniosła nas 0 zł.

Stówka w kieszeni za zbytki, ale prawie tysiączek pękł na „potrzebne”. No jak potrzebne to nie ma co dyskutować, prawda?

Swoją drogą, kwestia do rozstrzygnięcia co jest potrzebne, a co zbytek jest dość trudna. To co dla mnie może być potrzebne, mój mąż uzna za zbytek i odwrotnie. Dla niego moje nowe klapki to zbytek, dla mnie jego grill też właściwie nie jest niezbędny do życia ;-). Dzieląc nasze wydatki pod względem potrzebności kierowałam się zdrowym rozsądkiem, nie chciałam przeginać w żadną ze stron. Podział był jak najbardziej obiektywny. 

Ile kosztuje utrzymanie dziecka? Nasze wydatki na dziecko w maju

Jak widać, utrzymanie dziecka w maju kosztowało mniej niż dorosłego. Co zatem zrobić, aby średni koszt utrzymania jednego członka rodziny był niższy? Mieć jak najwięcej dzieci! 😉

Co mogę dodać jako komentarz do poniżej tabeli oraz wykresu? Koszt życia dorosłej osoby w tym miesiącu wzrósł o prawie 200 zł w porównaniu do kwietnia i ponad 400 zł w porównaniu do marca. Szok. Niedowierzanie. Masakra. Płacz. Witki opadają, ale co pan zrobisz? Gościom strawy odmówisz? Na komunię kuzyna nie pojedziesz?

 

Jak zapowiadają się nasze wydatki w czerwcu?

Czerwiec będzie bardzo intensywnym miesiącem. Pod względem wykańczania mieszkania, zakupu sprzętów, mebli. Bedzie też pakowanie, przeprowadzka, planowanie kolejnych etapów remontu. Na pewno koszty dodatkowe (mieszkanie) będą jeszcze wyższe, ale tego jesteśmy świadomi i przygotowani finansowo. Czym zaskoczy nas czerwiec pod względem normalnych wydatków? Oby wzrostem oszczędności! Przecież szykuje się tyle pracy, że nie będzie czasu na jedzenie i wydawanie pieniędzy na głupoty! Z dodatkowych okoliczności: jedno wesele oraz urodziny męża i szwagra, więc trochę luźniej niż w maju. Patrząc na majowe wydatki, myślę, że gorzej być nie może, więc będzie już tylko lepiej! 😉

Spodobał Ci się post?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*