/ Październik 8, 2017/ Nasze mieszkanie, Początek poszukiwań

Witajcie!

Dzisiaj chcę Wam opisać jakie są nasze oczekiwania względem mieszkania, które chcielibyśmy kupić. Może nie są to oczekiwania, które w 100% będą musiały być spełnione (bo jak wiadomo nie na wszystko mamy wpływ, chociażby na korki czy rozwój okolicy wokół potencjalnego miejsca naszego zamieszkania), ale będzie to nakreślenie najbardziej komfortowej dla nas sytuacji.
Z najważniejszych rzeczy, które przychodzą mi do głowy:

Metraż i cena za m2

Oczywiście im większe mieszkanie, tym więcej możliwości zagospodarowania przestrzeni, większe pole do popisu dla osoby dekorującej (czyli mnie :D), ale w dalekiej przyszłości także więcej do sprzątania ;). Interesują nas mieszkania ok. 60-metrowe.

Mniejsze? Nie chętnie, ponieważ teraz mieszkamy w nieco mniejszym i już powoli brakuje wolnych kątów, a jest nas dopiero troje (tak, tak „dopiero” troje, mamy zamiar się rozmnażać :P)

Większe? Z chęcią, jeśli będzie obniżka cen za metr kwadratowy – 50% (Halyna bieremy, promocja je!)

 

Ilość pokoi

To kryterium jest uzależnione od metrażu, ale M3 na 60 metrach byłoby wg nas optymalne. Sypialnia, pokój dziecięcy i salon. Ze wstępnego researchu (dla nieanglojęzycznych: rozeznania) wynika, że salon najczęściej połączony jest z aneksem. OK – nie mamy nic przeciwko. Może zmienimy zdanie, jak kanapa przejdzie nam zapachem smażonej ryby ;).

Rynek

Nastawiamy się na rynek pierwotny. Chcemy urządzić się po swojemu, i chyba wolimy wykańczać mieszkanie niż je remontować. Poza tym rynek wtórny często oferuje mieszkania w starych blokach, niekoniecznie przystosowanych dla rodzin z małymi dziećmi (odezwała się pańcia z wielkiego miasta, dawniej jakoś ludzie żyli w tych blokach z małymi dziećmi i sobie radzili ;)). Póki co, od 6 miesięcy wchodzimy na 4. piętro z zakupami, dzieckiem w nosidełku i 2 torbami na butelki z mlekiem i na pampersy na ramieniu. Wchodzi w łydki ;). W sumie jak tak na siebie patrzę, może to i dobre rozwiązanie z tym czwartym piętrem?

Nie mamy wymarzonego piętra w bloku, ale jeśli będzie ono 3< to winda jest dużym atutem. Nastawiamy się na rynek pierwotny, ale nie mówimy kategorycznego NIE mieszkaniom z drugiej ręki.

Lokalizacja I

Na tę chwilę zależy nam, aby lokalizacja była dogodna pod względem dojazdu do pracy męża, nie chcielibyśmy aby czas dojazdu był dłuższy niż 30 minut oraz by nie musiał przejeżdżać przez centrum miasta. Nie bierzemy na razie pod uwagę mojej pracy, z najprostszego powodu jaki można sobie wyobrazić: bo jej jeszcze nie mam. Tzn. mam, ale mój szef ma pół roku, przebywa ze mną w domu i płaci mi uśmiechami ;). Za około 2 lata będziemy się tym martwić. Nastawiamy się raczej na zakup mieszkania nie w Warszawie, a w gminach przylegających do miasta. Ceny są tam niższe za metr kwadratowy niż w mieście, mniejszy jest też próg cenowy jeśli chodzi o program MDM. Poza tym chyba przyjemniej jest mieszkać w bezpiecznej odległości od zgiełku dużego miasta (dobra, dobra Halyna, gadasz tak bo Cię nie stać na stolyce :P).

Lokalizacja II

Tym mianem określę zbiór innych walorów lokalizacyjnych, które powinny być spełnione. Obecność przedszkola, a potem szkoły, podstawowych sklepów takich jak spożywczak, warzywniak, mięsny, jakiś większy market/dyskont, apteka, poczta, no i oczywiście monopolowy (żartuję, bez tego da się obejść, można np. samemu pędzić bimber ;P). Niepodważalnym atutem będzie też przychodnia w pobliżu, plac zabaw lub inne tereny rekreacyjne, no i sąsiedzi. Byłoby super trafić na osiedle, na którym mieszka dużo młodych rodzin. Do fryzjera, kościoła czy po ciuchy można zawsze podjechać, więc mogą być w promieniu większym niż te 1,5-2 km. Niewątpliwym atutem będzie także dworzec PKP w pobliżu, a także przystanki autobusowe.

Kolejność punktów na liście przypadkowa, choć sądzę, że cena, metraż i lokalizacja I grają kluczową rolę. Na tym chyba zamkniemy listę życzeń, święty Mikołaju mam nadzieję, że to czytasz. W kolejnych wpisach skonfrontuję nasze oczekiwania z realnym światem nieruchomości, napiszę jak zabieramy się za kredyt i jakie są wrażenia po spotkaniach z doradcami kredytowymi z 3 najsłynniejszych firm doradczych.

Pozdrawiam, udanego tygodnia!

Spodobał Ci się post?

2 Comments

  1. Pingback: To już ostatni dzwonek na MdM 2018 - Idziemy na swoje

  2. Pingback: Jak wygląda mieszkanie, które wybraliśmy? » Idziemy na swoje

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*