Tag Archives: salon

Piątek 13-tego! Zaczynamy prace na budowie!

Piątek 13-tego! Zaczynamy prace na budowie!

Ruszyły prace na budowie Zaczynamy prace na budowie! Sytuacja w mieszkaniu pozwoliła na rozpoczęcie robót, choć wachlarz możliwości nie jest zbyt szeroki.  Z mediów jest póki co, tylko prąd. Deweloper zapewnia już od jakiegoś czasu, że gazownik „wchodzi” ;-). Z sąsiedzkich plotek wiemy też, że jest instalacja wody, ale nie ma liczników. Póki nie ma liczników, w…

Ucz się na błędach, ale nie swoich! cz. II – ciemne wnętrze

Ucz się na błędach, ale nie swoich! cz. II – ciemne wnętrze

Ciemność! Widzę ciemność! Witajcie w drugim odcinku „Błędów”! Jeśli przeoczyliście pierwszy wpis tej serii, traktujący o oświetleniu, to zapraszam tu: błędy w oświetleniu mieszkania. Dziś na tapecie mamy ciemne wnętrze. Przyznaję, że wahałam się czy dzisiejszy post nadaje się do tej kategorii. Właściciel urządzał mieszkanie kilka dobrych lat temu i pod swój gust, dlatego nie mogę ocenić,…

Ucz się na błędach, ale nie swoich! cz. I – oświetlenie

Ucz się na błędach, ale nie swoich! cz. I – oświetlenie

Witam wszystkich… ….którzy z niecierpliwością oczekują moich postów odmieniających życie! Dziś rzucam na tapetę pierwszy post z serii „Ucz się na błędach…”. Pokażemy Wam tutaj nasze aktualne kąty, gdzie zastosowano rozwiązania, które zdecydowanie nie umilają nam życia. Dobra, powiecie „Oesuu dziewczyno, wymyślasz już… Z tym da się żyć, co to w ogóle za problem?”. No i macie…

Kuchnia otwarta na salon

Kuchnia otwarta na salon

Cześć wszystkim! Dziś kilka słów o kuchni połączonej z salonem lub jak kto woli o salonie z aneksem kuchennym. Wychowałam się w domu, gdzie kuchnia i salon stanowiły dwa osobne pomieszczenia, dodatkowo były oddzielone długim korytarzem. Nikt z rodziny ani znajomych nie miał kuchnio-salonu, dlatego wchodząc w etap marzeń i planów o własnym domu czy mieszkaniu zawsze…

Jak wygląda mieszkanie, które wybraliśmy?

Jak wygląda mieszkanie, które wybraliśmy?

Na początku nazwałam tego posta „Jak wygląda nasze mieszkanie?”, ale po chwili namysłu zmieniłam tytuł, żeby nie zapeszać, bo mieszkanie jeszcze nie jest nasze. Oczywiście wszystko zmierza w dobrą stronę, ale naszym będzie dopiero kiedy dostaniemy klucze. No i „wyglądać” też będzie dopiero po urządzeniu, jak na razie jest w stanie deweloperskim. Pierwsze koty za płoty, podpisaliśmy…